Wpisy otagowane ‘sprzedaż kosmetyków Oriflame’
Dołącz do Klubu Oriflame za 1 zł
Poznaj atrakcyjne możliwości, jakie daje członkostwo w Klubie Oriflame!
Promocyjna opłata wpisowa dla nowych Konsultantów,
którzy zarejestrują się oraz złożą swoje pierwsze punktowane zamówienie
w okresie od 6 września do 17 października 2010 wynosi tylko 1 zł!
(opłata wpisowa standardowa to 19 zł).
Zobacz jakie nagrody Firma Oriflame przygotowała dla Ciebie
na powitanie.
Zapisz się do klubu Oriflame już dziś, kupuj kosmetyki bez marży
i zbieraj nagrody z Programu Witamy.
Już dziś pomyśl, o Świętach!
Program Witamy |
||||||||||||
| Rozbłyśnij z Oriflame! Oferta ważna w Katalogu 13 i 14 (6 września – 17 października 2010) |
||||||||||||
|
Uczestnicząc w Programie Witamy, otrzymujesz fantastyczne prezenty i korzystasz z dodatkowych ofert, przygotowanych specjalnie dla Ciebie.
*Każdy produkt oferowany przez Oriflame ma przypisaną określoną wartość punktów premiowych, którą sprawdzisz w aktualnym cenniku lub na stronie www.oriflame.pl.
** Każda z nagród w Programie Witamy zostanie dołączona do zamówienia w kolejnym Katalogu.
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
Zapraszam do mojego zespołu
Świąteczna promocja
Jest fantastyczna okazja, żeby mieć to, co od dawna planowałaś i to w bardzo korzystnej cenie.
Zdążymy przed Świętami i przed Sylwestrem, tylko trzeba się troszeczkę pospieszyć.
Myślę, że wszyscy nabraliśmy już dużego tempa przed nadchodzącymi Świętami i szybka decyzja odnośnie zakupów z promocyjnej oferty, nie sprawi nam kłopotu.
Mnie bardzo ucieszyły pojedyncze cienie do powiek Essentials. To propozycja dla kobiet, które cenią sobie umiar i elegancję, zwłaszcza, na co dzień. Chętnie zrobię sobie zapas, ponieważ matowe cienie w odcieniu „skorupki jajka”, zużywają się najszybciej.
Proszę zwróć też uwagę na Krem stopniowo opalający Optimals Radiance Energy. Zacznij stosować go od dziś (od końca tego tygodnia też może być
), a w noc Sylwestrową Twoja cera będzie miała piękny odcień delikatnej opalenizny. Polecam! Sprawdziłam
Pomadki Power Shine w atrakcyjnych cenach, to też kusząca propozycja. Jeśli jeszcze ich nie poznałaś, to podpowiem, że dają efekt skrzenia i są pół przezroczyste. Powiedziałabym, że jest to coś pośredniego pomiędzy błyszczykiem a pomadką. Ogromna wygoda użytkowania, a efekt: „całuśne usta” ![]()
Zwróć uwagę na możliwość zrobienia jeszcze zakupów prezentowych. Woda dla panów S8 – ta wprawia w zachwyt prawie każdego i każdą(!). Kilka innych propozycji dla tych, którzy przyzwyczaili się do nich….zobacz na ceny!!!!
Promocja ważna od 14.12.2009 do 24.12.2009 lub do wyczerpania zapasów.
Promocyjne dostępne są tylko dla członków Klubu Oriflame.
Nie jesteś jeszcze członkiem Klubu Oriflame ?
Możesz zapisać się tutaj:
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
Jeśli nie lubisz sprzedawać…
… to witaj w przeważającym kręgu społeczeństwa. Nie lubimy sprzedawać, bo źle nam się to kojarzy.
Nie chcemy być postrzegani, jako Ci, co „wciskają” swój towar komu tylko się da, recytując przy tym jednym tchem wyuczone formułki.
Okropne! Za nic na świecie nie chciałabym być tak właśnie postrzegana. I dopóki nie przekonałam się, że sprzedaż dokonuje się w zupełnie innych okolicznościach, broniłam się przed tym z całych sił.
Gdy zaczynałam współpracę z Oriflame, trudno było znaleźć poradniki dla sprzedawców, ale poszukiwałam ich z wielkim uporem. Na drodze swych poszukiwań, znalazłam stronę Wandy Loskot – http://www.sukcestwojejfirmy.com. Zachwycił mnie tam sposób patrzenia na sprzedaż i na inne aspekty prowadzenia działalności gospodarczej. Wanda Loskot (kto to jest Wanda) uzmysłowiła mi, że wszystkie tajniki sprzedaży są po prostu we mnie. Trzeba było jedynie zauważyć te cechy i uwierzyć, że wcale nie trzeba zmieniać się w kierunku, który mi nie odpowiadał, żeby odnosić sukcesy w sprzedaży. Piszę o tym dziś, z wielką wdzięcznością dla Wandy. Zobaczcie z resztą jak genialne są jej rady:
„Możesz mieć frajdę sprzedając!
Wyobraź sobie co by było, gdybyś nie miał tego negatywnego podejścia do sprzedawania – gdybyś zamiast sprzedawania unikać, znalazł w sprzedawaniu coś, co cię nie tylko interesuje, ale autentycznie porywa do działania?
Mam dla ciebie kilka wskazówek, które mogą sprawić całkowity zwrot w twoim podejściu do sprzedawania, a jak wiadomo wszystko się zaczyna od odpowiedniego podejścia…
Patrz na sprzedawanie z perspektywy pomagania ludziom.
Wielu ludziom sprzedawanie kojarzy się ze stereotypem sprzedawcy, który jest głośny, nachalny, manipuluje i stara się wciskać komuś coś, czego ta osoba nie chce. To jasne, że nie masz aspiracji żeby się z kimś takim w najmniejszym stopniu utożsamiać.
Mam dla ciebie wiadomość. Tak, rzeczywiście jest wielu takich sprzedawców – ale to nie są ci, którzy odnoszą sukcesy w sprzedaży.
Są także inni sprzedawcy, choć ich jest mniej i mniej sie rzucają w oczy, bo nie są tacy głośni i w ogóle nie są nachalni. Ci którzy odnoszą sukcesy w sprzedaży zachowują sie całkiem inaczej – podchodzą oni do sprzedaży z perspektywy pomagania ludziom. I na nich właśnie się chcesz wzorować.
Bo kiedy sprzedajesz coś co ludziom pomaga, rozwiązuje ich problemy, albo dostarcza im radości – to przecież sam im pomagasz. Zrozum więc, że sprzedawanie to właśnie pomaganie. Kiedy sprzedajesz – pomagasz i rozwiązujesz problemy swoich klientów. „
„Pamiętaj, żeby być autentycznie sobą.
Uzmysłów sobie, że nie musisz, ba – nawet nie możesz, być typowym sprzedawcą, żeby skutecznie sprzedawać. Żeby być skutecznym na dłuższą metę musisz być uczciwy i otwarty, nie musisz być osobą która “ma gadane” – wręcz przeciwnie, powinieneś więcej słuchać niż mówić.
A więc zrelaksuj się – MOŻESZ sprzedawać i jednocześnie być autentycznie sobą. Chyba, że rzeczywiście lubisz dużo mówić, wiec w tym wypadku musisz tę skłonność trzymać na wodzy. Tak czy siak, bycie sobą jest także w sprzedaży o wiele bardziej skutecznie niż udawanie kogoś kim nie jesteś.”
Przeczytaj całość artykułu :
http://www.sukcestwojejfirmy.com
Historia jednej pomadki
Na początek była ta pierwsza w życiu pomadka.
Chyba nawet ukrywana wtedy przed mamą.
Bardzo szybko poczułam tę nieodpartą chęć wypróbowania innej.
Zakupiona i …do szuflady – zupełnie nietrafiony odcień
.
Miałam dalej tylko jedną pomadkę.
Chyba bardzo mi to przeszkadzało, bo wstępowałam po drodze do każdej drogerii, żeby pooglądać pomadki. Pooglądać zza szyby lady wystawowej lub z dala, z ręki sprzedawcy, bo o wypróbowaniu przed zakupem nikt wtedy nawet nie marzył.
Jeśli tak prezentowana pomadka spodobała mi się, to zakupiłam
i spieszyłam do domu, żeby wypróbować.
Ogarnęła mnie jakaś mania kupowania pomadek, z których część była do zastosowania (ewentualnie w połączeniu z inną), a część pozostawała ukryta przed światem w szufladzie.
Mój dialog wewnętrzny znajdował coraz to nowe usprawiedliwienie na takie niefrasobliwe wyrzucanie pieniędzy …..do szuflady.
Ale znalazł się dla mnie ratunek! Przeczytaj resztę tego wpisu »












