Wpisy otagowane ‘konsultantka Oriflame’
Codziennie nowy…
Codziennie nowy produkt – produkt w bardzo atrakcyjnej cenie,
będzie można dodać do zamówienia o wartości 50PP z aktualnego (10) katalogu Oriflame.
W kolejnych dniach pojawiać się będą nowe produkty i to do 75% taniej!
Ciekawa promocja! Takiej jeszcze nie mieliśmy!
Nie pomogę Ci nic więcej, oprócz podpowiedzi, że codziennie warto zaglądać na strony Oriflame.
I oczywiście trzeba być konsultantem, czyli członkiem Klubu Oriflame. Promocja dostępna po zalogowaniu.
Nie jesteś jeszcze konsultantem? Nie przejmuj się! ![]()
Wstąp do Klubu Oriflame teraz!
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
| wpisz kod promocyjny: 6233 | ||
Wiosenna promocja
Dla rozbudzenia wiosennych potrzeb, abyśmy mogły skorzystać z przywilejów Członka Klubu Oriflame,
wiosenna promocja Oriflame czeka na nas od rana.
Przyzwyczajona jesteś do podkładów Giordani Gold, które wychodzą z oferty? Spiesz się!
Kilka odcieni podkładów ujędrniających Giordani Gold i adaptacyjnych jest właśnie w wiosennej promocji.
Znajdziesz tam też kosmetyki po niewiarygodnie niskich cenach i kosmetyczki, kosmetyczki, kosmetyczki…
Kosmetyczki to my lubimy baaaardzo
. Doskonale można się zorganizować przy ich pomocy. A na prezent?
Oczywiście! Przydatny prezent w każdym calu
.
Dzięki takim właśnie promocjom, nigdy nie mam problemu z drobiazgiem, który ucieszy.
Zobacz ulotkę promocyjną i wybierz dla siebie i dla Twoich bliskich coś, co teraz ma bardzo niską cenę.
Członkowie Klubu Oriflame mogą skorzystać dodatkowo!
Dla nas ceny są jeszcze niższe niż na ulotce (odlicz marżę).
Nie jesteś jeszcze Członkiem Klubu Oriflame?
Masz jeszcze troszkę czasu, żeby zapisać się za symboliczną złotówkę i korzystać z m.in. takich właśnie promocji.
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
| wpisz kod promocyjny: 6233 | ||
Wellness By ORIFLAME
Większość z nas prowadzi intensywny tryb życia, przez co nie mamy czasu, aby zdrowo się odżywiać.
Seria produktów Wellness by Oriflame to opracowane w Szwecji suplementy diety, które pomogą wyzwolić Twoje wewnętrzne piękno. Dzięki ich unikalnej formule, możemy w prosty sposób rozpocząć zdrowe odżywianie, a w rezultacie cieszyć się pięknym wyglądem i dobrym samopoczuciem.
/Marcus Jacobsson- Dyrektor ds.arządzania kategorią produktów Wellness/
Większość z nas przekonują słowa Marcusa, gorzej jednak wygląda sprawa z codziennym stosowaniem tych produktów.
Może za mało dzielimy się spostrzeżeniami na temat ich działania? A może wydaje nam się, że są to produkty droższe niż inne, np. te, które można kupić w aptece?
Konsultanci zaś, czują brak wiedzy i obawiają się wypowiadać w temacie, który nie został przez nich zgłębiony.
Wszystko to jednak ma szansę się zmienić.
W ostatnią sobotę, najbardziej ciekawe tematu, 8 konsultantek z naszej grupy, uczestniczyło w szkoleniu z zakresu Wellness.
Wiedza, którą nabyłyśmy, zachęciła nas do regularnego stosowania produktów i dzielenia się z Tobą naszymi spostrzeżeniami.
Zaczynamy od migawek ze szkolenia:
![]() |
| Newsletter design personalized with Smilebox |
Foto: Ania Kropka
Zobacz też film, w którym eksperci zdradzają, w jaki sposób produkty Wellness działają na nasze ciało i samopoczucie.
Poznaj sekrety związane z produktami Wellness i zobacz co możesz zrobić, by wyglądać i czuć się doskonale!
Szokowisko – turniej oglądany okiem sponsora
Aż w końcu nadszedł ten dzień.
19 marca 2011, po starannych przygotowaniach przy pomocy życzliwych nam osób, nadszedł dzień,
w którym miałyśmy zaistnieć na Ogólnopolskim Turnieju Tańca Towarzyskiego „Szokowisko” jako sponsorzy.
Grupa niezwykle optymistycznie nastawionych i dynamicznych konsultantek Oriflame, zmierzyła się z tą rolą.
Było to dla nas duże wyzwanie i bardzo nam zależało, żeby ten pierwszy raz był dobrym początkiem.
Zależało nam na tym, by godnie reprezentować Firmę Oriflame,
ale też nasze dobre imię nie było bez znaczenia.
Myślę, że to, na czym nam zależało zostało osiągnięte.
Duża w tym zasługa organizatorów, którzy w niezwykle życzliwy sposób pomagali nam w przygotowaniach
i troszczyli się o cały zespół podczas turnieju.
To była prawdziwa współpraca – miła i owocna. Życzyłabym wszystkim w takich warunkach pracować.
W przeddzień turnieju przygotowywałyśmy bramę, przez którą tancerze wchodzić mieli na parkiet.
Na specjalnie przygotowanym przez organizatorów rusztowaniu, rozwiesiłyśmy dużą ilość balonów
(ok. 200 sztuk). Pomysł był niezwykle trafny (Panie Gienku ukłony za podpowiedź),
albowiem był to centralny punkt na parkiecie i oczy wszystkich widzów były tam właśnie skierowane.
Rozmieszczenie stoiska i rozstawienie banerów reklamowych też miały duży wpływ na to,
że nasza promocja była widoczna.
Jako sponsorzy turnieju, przygotowałyśmy 30 zestawów kosmetycznych,
w ramach nagród dla wyróżnionych tancerzy.
Oprócz tego, przygotowałyśmy 102 nagrody w postaci zdrapek.
Dodatkowo, rozdane zostały 102 reklamówki z materiałami reklamowymi Oriflame.
Zwróć uwagę, oglądając relację zdjęciową, jak bardzo widoczne były nagrody Oriflame.
Oprócz widocznej reklamy i prezentów dla tancerzy i widzów,
przeprowadziłyśmy głosowanie na najsympatyczniejszą parę taneczną w każdym z 3 bloków.
Do głosowania przysposobiłyśmy ankiety Oriflame, które (jeśli poprawnie wypełnione),
brały udział w losowaniu 15 zestawów kosmetycznych, które ufundowałyśmy wraz z Anią Kropką.
Przygotowałyśmy 1000 ankiet. Był to ogrom pracy, który wykonał cały zespół.
Do naszej urny, trafiło ponad 400 wypełnionych ankiet.
Myślę, że w żaden inny sposób nie zebrałybyśmy takiej ilości w 1 dzień.
Efekt pracy – super! Atmosfera – dzięki fantastycznemu zespołowi i staraniom organizatorów- rewelacyjna.
Zmęczenie? Ogromne, ale to minęło, a dobre wrażenia pozostaną.
Jeśli jeszcze ta akcja okaże się być efektywna, to nie mówię „nie” i ciąg dalszy współpracy,
być może nastąpi
A tymczasem, składam gorące podziękowania całemu zespołowi uczestniczącemu w przygotowaniach,
pracującemu na turnieju, wszystkim pomagającym i wspierających nas w różny sposób,
pracownikom Oriflame i organizatorom turnieju za wkład w powodzenie tego przedsięwzięcia.
![]() |
| Create your own slideshow design |
Dziękuję też organizatorom turnieju za docenienie naszych starań dla uświetnienia Szokowiska ![]()
Pozwolę sobie raz jeszcze zacytować komentarz , który sprawił mi wiele radości:
Pani Anno , w imieniu klubu tanecznego SZOK z Gliwic pragnę pogratulować niezwykle sprawnej organizacji i wysokiego poziomu promocji podczas turnieju tanecznego Szokowisko w Pyskowicach. Mam nadzieję, że w przyszłości podobne akcje będą nadal organizowane przez Panią. Składam także gorące podziękowania dla Państwa Anny i Jerzego Kropka , dzięki którym całe przedsięwzięcie mogło się odbyć, a więc wszystkim sponsorom,także wszystkim konsultantkom.
Wszystkim serdecznie dziękuję. Eugeniusz Froń
ORI NEWS
Na liście moich postanowień noworocznych znalazły się 2 pozycje, o których chcę Ci dzisiaj opowiedzieć.
Nr 1 ma postanowienie: „Okiełznać Facebooka”.
Zdaję sobie sprawę jak wielką moc może mieć to narzędzie, jeśli uda się go mądrze wykorzystać.
Na razie jestem na etapie „Wiem, że nic nie wiem”.
Taki stan pojawia się przy pierwszych przymiarkach – już to wiem i nie zrażam się.
Jeśli nie zamierzasz zgłębiać tego tematu, to polecam, zrób tylko 1 krok.
Otwórz swoje własne Centrum Piękności na Facebooku.
Możesz to zrobić tutaj: Twoje Centrum Piękności
Nr 2 na mojej liście postanowień noworocznych, to oswojenie narzędzi do video- kontaktów.
To zupełnie nowe narzędzia pracy. Zapewne pierwsze próby będą nieco nieudolne,
ale przy Twoim wsparciu (liczę na zachęcające komentarze) , uda mi się oswoić i ten temat.
Właśnie powstał 1 numer ORI NEWS, w którym docelowo umieszczać będę video materiały.
Krótkie informacje, krótkie spotkania – taki jest mój zamysł.
Czy uda mi się zrealizować postanowienia noworoczne?
Czy uda się Tobie zrealizować Twoje postanowienia?
Mam pomysł na to jak możemy sobie nawzajem pomóc.
I o tym właśnie będzie pierwszy materiał video.
Na razie będą to video-maile dla konsultantów z mojego zespołu.
Jeśli chcesz do nas dołączyć, zapraszam, zrób to teraz.
Warunki do przyłączenia się do Klubu Oriflame są niezwykle korzystne:
| WSTĄP DO KLUBU | kod promocyjny: 6233 |
Zapraszam do obejrzenia 1 numeru ORI NEWS:
![]() |
| This free newsletter design made with Smilebox |
Nagroda dla koleżanki w konkursie IKEA
„Mogę, bo chcę” – wpis o takim tytule zachęcał do wspólnej zabawy, w której to uczestnicząc mogliśmy pomóc koleżance z grupy w konkursie IKEA Przeczytaj „Mogę, bo chcę”. Dla zwycięzcy w konkursie przewidziany był zestaw mebli kuchennych IKEA. Przyznam, że liczyłam na duże zaangażowanie całej grupy. Byłam też przekonana, że Karina zasługuje na taki zryw koleżanek i kolegów z grupy.
Jaki był efekt naszych starań? Otóż pomogliśmy Karinie zdobyć nagrodę. Wprawdzie nie udało się sięgnąć po główną nagrodę, ale jest zestaw garnków do wymarzonej kuchni
.
Być może w kolejnym konkursie, zachęceni przyznaną nagrodą, zdobędziemy razem więcej.
A teraz cieszmy się tym, że trochę radości Karinie podarowaliśmy. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie!
Niech ten konkurs będzie dobrym początkiem w pomaganiu innym i niech tradycją stanie się takie działanie
Przeczytaj, proszę podziękowania Kariny.
Chciałam bardzo serdecznie wszytkim podziękwać za głosy oddane na mój projekt w konkursie sponsorowanym przez Ikea – „KUCHNIA JAK MARZENIE”. Chciałam również poinformować tych , którzy oddali głosy, że zakwalifikowałam się do 50 najlepszych projektów i otrzymałam nagrodę w postaci zestawu garnków ze stali nierdzewnej z serii 365+. Apeluje również do wszytkich osób które nie uczestniczą w konkursach, aby jednak próbowali! Nawet z niewielkiej wygranej można mieć satysfakcię. Bardzo się cieszę z tej wygranej.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję
![]()
Poniżej przedstawiam wygrany komplet naczyń 365+.
Zostań konsultantką Oriflame
Czy wydajesz dużo pieniędzy na pielęgnację urody? Chciałabyś to zmienić?
Zamień kosmetyki na pieniądze!
- Przemień fantastyczne kosmetyki w prawdziwe pieniądze!
- Wyglądaj pięknie dzięki wysokiej jakości kosmetykom Oriflame
Wykorzystaj niepowtarzalną szansę!
Już teraz dołącz do Oriflame i skorzystaj z wyjątkowej oferty Programu Witamy!
Oferta ważna jest tylko w katalogu 16 i 17 (od 8 listopada do 26 grudnia 2010)
Uczestnicząc w Programie Witamy, otrzymujesz fantastyczne prezenty i korzystasz z dodatkowych ofert, przygotowanych specjalnie dla Ciebie.
![]() |
1 ETAP Programu Witamy
W pierwszym Katalogu zrób zakupy o łącznej wartości co najmniej 100 PP*, a otrzymasz pierwszą nagrodę**: kupon rabatowy o wartości 40 zł, który możesz wymienić na fantastyczne kosmetyki składając zamówienie w następnym Katalogu! |
![]() |
2 ETAP Programu Witamy
W drugim Katalogu powtórz swój sukces i zrób zakupy o łącznej wartości co najmniej 100 PP*, a otrzymasz drugą nagrodę**: kupon rabatowy o wartości 40 zł, który możesz wymienić na fantastyczne kosmetyki składając zamówienie w następnym Katalogu! |
![]() |
3 ETAP Programu Witamy
W trzecim Katalogu zrób zakupy o łącznej wartości co najmniej 100 PP*, a otrzymasz nagrodę**: ekskluzywny, połyskujący zegarek damski o wartości 120 zł za jedyne 1 zł! PRAWDZIWA OKAZJA! znakomity prezent dla Ciebie lub bliskiej Ci osoby! |
Opowiedz też znajomym o możliwościach Oriflame i pomóż im zarabiać na produktach Oriflame!
Pierwsze pieniądze pojawią się już w pierwszym dniu współpracy z Oriflame.
W Oriflame zarabiasz dzisiaj i spełniasz swoje marzenia jutro!
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
| Twój kod promocyjny, to: 6233 | ||
*Każdy produkt oferowany przez Oriflame ma przypisaną określoną wartość punktów premiowych, którą sprawdzisz w aktualnym cenniku lub na stronie www.oriflame.pl.
** Każda z nagród w Programie Witamy zostanie dołączona do zamówienia w kolejnym Katalogu.
Masz pytania?
Zadzwoń: 605 414 722
W ten sposób uzyskasz odpowiedź najszybciej!
Program Lojalnościowy Oriflame
Już tylko kilka dni pozostało tym konsultantom, którzy nie zdążyli złożyć zamówienia w 13 katalogu.
Do końca tygodnia, czyli do 26 września, mamy szansę rozpocząć kolejny Program Lojalnościowy Oriflame.
Czy można przejść obojętnie obok prezentu w postaci kosmetyków o wartości powyżej 100,oo zł?
Ja tego nie potrafię zrobić (przejść obojętnie).
Jeśli umknęła Ci informacja o aktualnym Programie Lojalnościowym Oriflame, to spieszę z pomocą.
Pamiętaj! Następny Program Lojalnościowy może pojawić się dopiero w 16 katalogu.
Oto co trzeba zrobić, aby wziąć w nim udział:
Cyt. za Oriflame:
Realizuj zamówienia za 100 PP w trzech kolejnych Katalogach 13, 14 i 15
-W każdym z trzech Katalogów 13, 14 i 15 realizuj zamówienia o wartości co najmniej 100 PP.
- Na zaznaczonym miejscu na karnecie przyklej holograficzną naklejkę otrzymaną w danym Katalogu.
-Wybierz jedną spośród nagród. Zaznacz odpowiedni kwadrat na karnecie.
- Odetnij karnet z trzema naklejkami oraz wpisanymi swoimi danymi
i odeślij pocztą na koszt Oriflame lub osobiście oddaj w Oddziale, Filii lub Biurze Regionalnym Oriflame.
- Następnie nie później niż do końca Katalogu 17 złóż zamówienie
- Oriflame dołączy do niego wybrany przez Ciebie prezent.
-W każdym z Katalogów 13, 14 i 15 możesz otrzymać jedną naklejkę.
Prezent otrzymasz za symboliczne 1 zł.
Karnet bez wpisanych danych osobowych jest nieważny.
Zestaw nr 1
W jego skład wchodza: wygładzający scrub cukrowy (200 ml),
balsam do rąk (150 ml), płyn do kąpieli (300 ml),
odżywczy krem do rąk i całego ciała (250 ml) oraz mydełko (75 g).
Wartość zestawu 113 zł
Zestaw nr 2
natomiast czarny tusz pogrubiający rzęsy VIP Giordani Gold (8 ml) nadaje Twojemu spojrzeniu hipnotyzującą moc…
Wartość zestawu 145 zł
Dołącz do Klubu Oriflame! Po zakończeniu Programu Witamy też możesz zacząć Program Lojalnościowy.
Aktualnie wpisowe do Klubu Oriflame to 1,00 zł .
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
Zapraszam
Dołącz do Klubu Oriflame za 1 zł
Poznaj atrakcyjne możliwości, jakie daje członkostwo w Klubie Oriflame!
Promocyjna opłata wpisowa dla nowych Konsultantów,
którzy zarejestrują się oraz złożą swoje pierwsze punktowane zamówienie
w okresie od 6 września do 17 października 2010 wynosi tylko 1 zł!
(opłata wpisowa standardowa to 19 zł).
Zobacz jakie nagrody Firma Oriflame przygotowała dla Ciebie
na powitanie.
Zapisz się do klubu Oriflame już dziś, kupuj kosmetyki bez marży
i zbieraj nagrody z Programu Witamy.
Już dziś pomyśl, o Świętach!
Program Witamy |
||||||||||||
| Rozbłyśnij z Oriflame! Oferta ważna w Katalogu 13 i 14 (6 września – 17 października 2010) |
||||||||||||
|
Uczestnicząc w Programie Witamy, otrzymujesz fantastyczne prezenty i korzystasz z dodatkowych ofert, przygotowanych specjalnie dla Ciebie.
*Każdy produkt oferowany przez Oriflame ma przypisaną określoną wartość punktów premiowych, którą sprawdzisz w aktualnym cenniku lub na stronie www.oriflame.pl.
** Każda z nagród w Programie Witamy zostanie dołączona do zamówienia w kolejnym Katalogu.
| WSTĄP DO KLUBU | lub | ZAMÓW KOSMETYKI |
Zapraszam do mojego zespołu
O uprzejmości i uczynności
Pewnie opowieść o przykrym dla mnie zdarzeniu pozostałaby tylko w gronie moich najbliższych, ale dziwnym trafem, zaraz po tym zdarzeniu, wpadł mi w ręce artykuł Daniela Sukniewicza, który wiele mi wyjaśnił i sprawił, że zechciałam podzielić się z Tobą tym tematem.
Zdarzenie, o którym wspomniałam, miało miejsce ok. 2 tygodni temu. Podjechałam na stację benzynową, na której zwykle tankuję gaz do mojego autka. Podjechałam pod dystrybutor jak najdalej, tak, aby za mną mógł zmieścić się jeszcze następny samochód i rozpocząć tankowanie, gdy ja będę płacić za moje paliwo.
Przepisy w naszym kraju, zobowiązują obsługę stacji benzynowej do tankowania gazu przez wyszkolonego pracownika. Mogłam, zatem udać się do kasy wcześniej, nie czekając na zakończenie tankowania. Zwykle w tym czasie kasjer przygotowywał dla mnie fakturę, a po zakończeniu tankowania, mogłam od razu zapłacić za paliwo. Trudno sobie w zasadzie wyobrazić bardziej sprawne finalizowanie zakupów na stacji benzynowej.
W tym jednak dniu, przy kasie pracowała nowa osoba i czynności związane z wydrukowaniem faktury zabrały jej trochę więcej czasu. Podeszłam do trudności ze zrozumieniem, jako że każdy kiedyś przecież się czegoś uczy i wiadomo, że zabiera to więcej czasu.
Jakież jednak było moje zdziwienie, gdy po zapłaceniu rachunku, podeszłam do swojego auta, żeby odjechać. Poczułam się wręcz napadnięta przez właściciela samochodu, który ustawił się za mną do dystrybutora. Krzycząc, ponaglał mnie, żebym w końcu odjechała z miejsca, gdzie tamuję ruch.
A na koniec potoku słów, tak żebym nie miała żadnych wątpliwości, gdzie jest moje miejsce, powiedział: (cyt.)” kobiety to ja bardzo lubię, ale w domu, a nie za kierownicą”
Dodam tylko, że ów pan nie wyglądał na takiego, któremu chamstwo tak łatwo przychodzi. Pan w wieku dojrzałym, elegancko ubrany, sprawiający wręcz wrażenie „prezesa zarządu”. A jednak….
Niedługo po tym zdarzeniu, przeczytałam artykuł Daniela Sukniewicza, który cytuję poniżej.
Dedykuję go nam wszystkim, a zwłaszcza konsultantom Oriflame z mojej grupy.
Bardzo zależy mi na tym, żebyśmy zaczerpnęli wzorce od Starbucksa – firmy, która może być przykładem dla wielu. Wiem, że sporo z nas taki model obsługi klienta stosuje na co dzień. Wierzę, że sporo jeszcze możemy się nauczyć.
Nie mam jednak nadziei, że pan -„bohater” powyższej opowieści, kiedykolwiek się tym przejmie.
„Dlaczego mieszkańcy małych miasteczek są bardziej uczynni niż mieszkańcy dużych miast?
Dlaczego ci pierwsi okazują większą życzliwość niż mieszkańcy wielkich aglomeracji?
Czy przyczyna leży tylko w tempie życia, w tym, że ci pierwsi mają więcej czasu, a ci drudzy mają zaplanowaną każdą minutę.
Ostatnio znalazłem takie wytłumaczenie, że o wszystkim jak zwykle decydują pieniądze. Po prostu mieszkańcy mniejszych miejscowości zarabiają mniej, więc ich czas też jest mniej warty. Łatwiej więc poświęcają go na pomoc bliźnim. W dużych miastach ludzie cenią się bardziej, każda ich godzina jest o wiele bardziej wartościowa, więc nie bardzo chcą tracić czas dla bliźnich, bo spieszą się, by zarabiać pieniądze.
Mogę się założyć, że gdybym poślizgnął się na lodzie na środku małej miejscowości na pewno ktoś pospieszyłby mi z pomocą. Wątpię, czy na podobną pomoc mógłbym liczyć w dużym mieście wśród tłumów zabieganych ludzi.
Tę prawidłowość widać wyraźnie na przykładzie obsługi klienta.
Gdy trafimy do sklepu w małym miasteczku traktują nas trochę jak gościa. Ja np. często wykorzystuję takie sklepy, jako swoiste punkty informacji turystycznej. Gdy czegoś szukam w takim małym miasteczku wystarczy, ze zajrzę do sklepu, zapytam ekspedientkę i zawsze pokieruje ona we właściwe miejsce lub do właściwej osoby. Nigdy nie przyszło mi do głowy, by w sklepie szukać pomocy wówczas, gdy jestem w dużym mieście. Sprzedawcy w dużych miastach dzielą się na dwie kategorie – ci, którym klient trochę przeszkadza – albo czegoś od nich chce przed samym zamknięciem sklepu, albo zadaje zbyt dociekliwe pytania. Generalnie byliby szczęśliwsi, gdyby klient omijał ich sklep… Druga kategoria to sprzedawcy szkoleni. Znają wszystkie triki sprzedażowe, które poznali na kursach i wszystkie starają się wykorzystywać. Są uprzejmi, ale klient nigdy nie będzie wiedział, czy ich uprzejmość jest naturalna, czy jest wynikiem szkolenia, na którym kazali i mu się uśmiechać do każdego klienta.
Brakuje mi takich sprzedawców, którzy zajmowaliby się klientem jak gościem, który zawitał w progi ich sklepu.
Gościa, którego trzeba w tym sklepie podjąć jak najlepiej, trzeba go dobrze poznać zanim zaproponuje się mu produkt, trzeba nawiązać z nim więź – ale prawdziwą, taką, w której widać, że obie strony się lubią. Po prostu trzeba potraktować klienta jak człowieka, a nie jak portfel, do którego ktoś doczepił głowę, ręce, nogi i serce.
Tą drogą poszedł właśnie Starbucks – amerykańska sieć kawiarni, która zdobyła olbrzymią popularność nie tylko w Stanach, ale i na całym świecie.
I dlatego właśnie obsługa klienta, którą oferuje przeszła do legendy.
Bo gdzie indziej można spotkać pracownika firmy, który widząc, że stały klient zmienił miejsce pracy i przeniósł się na drugi koniec miasta zawozi mu do nowego miejsca pracy jego ulubioną kawę?
Gdzie indziej pracownicy wybiegają przed swoje miejsce pracy i pomagają wstać człowiekowi, który się poślizgnął przed kawiarnią, a potem towarzyszą mu w drodze do szpitala i siedzą przy nim w szpitalu?
Gdzie indziej pracownicy stawiają sobie za cel rozruszać ponurego klienta, który nigdy się uśmiechną, mimo iż oni zawsze witają go uśmiechem?
Gdzie indziej pracownik, który przyrządza kawę wyjdzie godzinę przed otwarciem kawiarni przed lokal, by zapytać, co podać klientowi, który właśnie podszedł, pod – jeszcze zamknięte – drzwi kawiarni?
Cała mądrość, dzięki której Starbucks przeszedł do legendy kryje się w jednej małej broszurce – Książeczce z zielonego fartucha, którą każdy pracownik Starbucksa nosi przy sobie.
Szefowie Starbucksa zadbali o to, by każdy pracownik sieci – czyli jak nazywają go w Starbucksie – partner, nigdy nie rozstawał się z filozofią firmy, więc wydrukowali Książeczkę z zielonego fartucha, gdzie na kilku zaledwie stronach przypominają podstawowe wartości firmy. Te zasady nie są rewolucją. Ich sukces polega na tym, że są rzeczywiście wdrażane na każdym poziomie zarządzania – od liderów korporacji po każdego partnera pracującego w kawiarniach. Siła Starbucksa, tkwi w tym, że szefowie dają wzór swym postępowaniem, a nie tylko żądają od nich realizacji zasad, stawiając się ponad nimi. To podejście odróżnia właśnie Starbucksa od innych firm, gdzie chlubne zapisy są często tylko martwymi hasłami, które wiszą w siedzibie centrali.
Kluczem do zrozumienia funkcjonowania firmy jest przede wszystkim zrozumienie tzw. „5 sposobów bycia”. Oto one:
1. Serdecznie powitaj gościa, czyli pozwól, żeby Twoi klienci poczuli się kimś ważnym.
Celem szefów Starbucksa jest stworzenie z każdej restauracji takiego miejsca, w którym ludzie czują, że są priorytetem i gdzie ich twarz się wypogadza. W jaki sposób ten cel realizują poszczególni partnerzy? Jednym ze sposobów jest poznanie ich z imienia, zdobycie wiedzy o tym, co piją, jak wabi się ich pies, do której szkoły chodzą ich dzieci, i o wszystkim innym – mówi jedna z baristek, prowadząca specjalny arkusz, w którym zapisuje dane klientów. Partnerzy Starbucksa dostrzeganie klientów i ich rozpoznawanie opanowali do perfekcji. Świadczy o tym przypadek jednego z gości, wielkiego fana napoju Frappuccinno z syropem malinowym, który odwiedził kawiarnię po paru miesiącach przerwy. Gdy stanął w kolejce został natychmiast rozpoznany i zapytany: Grande Vanilla Creme Frappuccino z syropem malinowym, tak? Czy w Twojej firmie każdego klienta wita się tak, że robi to na nim naprawdę niezatarte wrażenie?
2. Bądź prawdziwy, czyli zbuduj więź z klientem, odkrywaj jego potrzeby i reaguj na nie.
Zasada ta wychodzi ze słusznego wniosku, że klienci chcą, by ich potrzeby miały znaczenie dla obsługujących ich osób, nie chcą być traktowani jak portfele, do których doczepiono ludzi.
Zbuduj więź z klientem, czyli staraj się wyjść poza oczekiwania klienta, poza formalne i sztywne pozdrowienie. Kluczową rolę w tworzeniu więzi z klientem odgrywa słuchanie. Muszą czuć, że ktoś ich słucha, a czasami nawet wyprzedza ich myśli odgadując ich potrzeby z zachowania i sygnałów niewerbalnych. Tak, jak baristka Angela, która rozpoznała u jednej z klientek problemy emocjonalne, przytłoczenie zbyt wielkim menu oraz onieśmielenie i w ramach prezentu od firmy podała jej specjalną kawę – Toffee Nut Latte, wychodząc z założenia, że nie ma osoby, która tego nie lubi? Czy tak jak pracownicy innego Starbucksa, w którym jedna z klientek poznała miłość swojego życia, starali się interesować rozwojem tego związku i okazywać zwyczajną przyjacielską życzliwość.
W wielu firmach taka więź się nie rodzi, bo jej stworzenie i utrzymanie jest bardzo trudne – kto chce się znaleźć na huśtawce emocjonalnej, która się z nią wiąże? O wiele łatwiej jest oferować usługę pozbawioną emocji.
Odkrywaj, czyli poznaj potrzeby klienta tak jak odkrywasz potrzeby ukochanej osoby.
Partnerzy Starbucksa poszukują zrozumienia dla potrzeb i pragnień innego człowieka. To niezwykłe jak pełni uznania są ludzie, jeśli postarasz się, żeby spełnione zostały ich potrzeby – mówi Susa, baristka z Ohio, która sprzedaje ekspresy do kawy, zadając proste pytanie: czy parzysz kawę sam dla siebie, czy potrzebujesz zaparzyć od razu 12 kubków.
Reaguj, czyli rób to, o czym zapomina wiele firm, które starają się budować więź z klientami i odkrywać ich potrzeby. Często jednak zapominają zareagować na te potrzeby. W Starbucksie jest inaczej – gdy klient zgłasza jakieś zastrzeżenia do podanego mu napoju partnerzy od razu, korzystając z tego, co usłyszeli czy nauczyli się od klienta, starają się je uwzględnić i zrobić taki napój, który usatysfakcjonuje podniebienie klienta.
Działania partnerów Starbucksa doskonale obrazują słowa jednego z menedżerów: Nie jesteśmy siecią kawiarni obsługującą ludzi, tylko firmą dla ludzi, która serwuje kawę.
A czy w waszej firmie pracownicy zajmują się budowaniem więzi z klientami, odkrywaniem ich potrzeb i co najważniejsze reagowaniem na nie?
3. Miej dużą wiedzę na określony temat, czyli kochaj to, co robisz i dziel się swoją wiedzą z innymi.
Szefowie Starbucksa zachęcają partnerów, by pogłębiali swoją wiedzę i dzielili się nią z klientami, bo wówczas rośnie wiedza klientów na temat kawy, a ich potrzeby stają się tak wyszukane, że nie zaspokoi ich inna, byle kawiarnia. Tacy klienci przestają być klientami, oni stają się wyznawcami – są nie tylko lojalni, ale także będą przekonywać innych, by skorzystali ze sprawdzonej oferty. Drogą do osiągnięcia właściwych kwalifikacji jest cykl szkoleń, z których nawet w czasie kryzysu Starbucks nie rezygnuje, wierząc w dewizę, że wiedza to władza. Nowo zatrudniony partner dostaje więc „kawowy paszport” – broszurę, którą musi wypełnić w ciągu pierwszych 90 dni pracy, i która wprowadzi go w świat kawy – dowie się, gdzie uprawia się kakaowce, jak pali się ziarna i w jaki sposób parzy sie kawę. W świat kawy wprowadza go także funt kawy tygodniowo, który dostaje każdy z partnerów Starbucksa, by mógł smakować najróżniejszych smaków także w domu. W toku pracy każdy zatrudniony w korporacji może zdobyć prestiżowy tytuł Coffee Master. Taki człowiek, którego wyróżnia czarny fartuch to prawdziwy guru od kawy. By zasłużyć na taki tytuł, trzeba odbyć kilkumiesięczne szkolenie, podczas którego zdobywa się wiedzę merytoryczną oraz przeprowadza się wiele degustacji kawy. Taki Coffee Master jest jednak źródłem wiedzy dla każdego klienta zaciekawionego kawą i na pewno zachęci każdego, by sam zaczął interesować się napojem, który sączy codziennie w kawiarni.
A czy w Twojej firmie pracownicy są prawdziwymi ekspertami, którzy mogą zamienić twoich klientów w wyznawców?
4. Bądź taktowny i licz się z uczuciami innych, czyli jak szanować środowisko, w którym żyjemy oraz innych ludzi, żyjących wraz z nami na świecie.
To przesłanie partnerzy, menedżerowie i szefowie Starbucksa realizują w różny sposób.
Firma wspiera rozwój odnawialnych źródeł energii, kawiarnie biorą udział w projektach proekologicznych – sadzą drzewa, częstują darmową kawą innych wolontariuszy i jednocześnie opowiadają o kawach, które uzyskały Certyfikat Sprawiedliwego handlu. Jedna z kierowniczek kawiarni w Los Angeles podczas strajku kierowców autobusów sama przyjeżdżała po pracowników do domu, a potem rozwoziła ich po pracy. Gdy zaś zgarnęła główną wygraną w loterii kalifornijskiej, której losy kupiła ze składek całego zespołu, podzieliła po równo wygraną mówiąc: W Starbucksie pracujemy zespołowo i nawzajem się wspieramy. Gdybym wzięła wszystkie pieniądze, nie byłabym członkiem tego zespołu, a cel, w imię którego pracowałam, obróciłby się wniwecz.
5. Bądź zaangażowany, czyli aktywnie udzielaj się w życiu kawiarni, firmy oraz lokalnej społeczności.
Szefowie Starbucksa nie chcą, by 100 tys. ich pracowników skupiało się tylko na wykonywaniu rutynowych zadań. Postawili sobie cel, by partnerzy odgrywali aktywną rolę w swoich kawiarniach, w lokalnej społeczności, a także w całej firmie. By sami w ten sposób doskonalili Starbucksa. Jednym z najlepszych sposobów jest rozejrzenie się po miejscu swojej pracy i zastanowienie się nad tym, jak ulepszyć obsługę klientów odwiedzających kawiarnię oraz działanie samego przedsiębiorstwa. Czasem wystarczy przyjrzeć się klientom, którzy odwiedzają twoją firmę, by stworzyć coś unikalnego. Grupa baristów Starbucksa z Kalifornii odkryła, że dużą grupę ich klientów stanowią osoby głuchonieme. Postanowili więc nauczyć się języka migowego, by ich łatwiej obsługiwać. Dziś, Starbucks jest głównym miejscem spotkań głuchoniemych na terenie Ameryki Północnej.
Dyrekcja Starbucksa oczekuje, by partnerzy byli zaangażowani w ulepszanie firmy i nie jest to tylko slogan. Aby udało się to zrealizować, konieczne jest wysłuchiwanie pomysłów i sugestii przedstawianych przez pracowników, a następnie wcielanie wszystkich tych pomysłów w życie. Taka gwarancja, że zostanie się wysłuchanym, a nie wygonionym za drzwi bądź wyśmianym skutkuje tym, że pracownicy potrafią na zapleczu kawiarni przez wiele dni robić eksperymenty z nowymi napojami, często po godzinach własnej pracy. Ale jak wyjaśnia jeden z takich eksperymentatorów, który przyczynił się do wynalazku napoju Coffee Jelly Frappuccino, który zrobił furorę w całej Japonii - „To dobrze. To przecież moja firma.” W Seattle w Stanach natomiast partnerzy sami wymyślili nowy system obsługi klientów, bo odkryli, ze poprzedni był zbyt mało przepustowy. Nie ograniczyli się do krytyki warunków pracy, ale sami je udoskonalili.
Zaangażowanie oznacza także zaciśnięcie więzi ze społecznością, w której firma egzystuje. Tak działające przedsiębiorstwo mocno wpływa na życie okolicznych mieszkańców i staje się dla nich czymś ważnym. Pracownicy Starbucksa potrafią organizować wieczory występów dla okolicznych mieszkańców, a także poważniejsze projekty – jak szkolenia dla bezrobotnych. Nie zapominaj o ludziach, którzy mieszkają obok biura Twojej firmy. Korzystając z doświadczenia Starbucksa możesz uczynić dla nich wiele dobrego.
Jaki jest morał z zasad, które przyświecają pracownikom Starbucksa?
Okaż ludziom zwykłą życzliwość, przejmij się nimi i traktuj jak swego gościa, którego zapraszasz do domu. Gościa przecież się nie ignoruje, nie każe czekać pod drzwiami, ani nie wygania się. My Polacy szczególnie dobrze powinniśmy wiedzieć, jak sobie z gośćmi radzić. Przecież, kto jak kto, ale to my słyniemy ze staropolskiej gościnności, która przeszła do historii wcześniej niż obsługa klienta w kawiarniach Starbucks…
Pozdrawiam
Daniel Sukniewicz „
Dziękując Panu Sukniewiczowi za wspaniały artykuł, zapraszam do odwiedzenia Jego strony:
http://www.poradnikmenedzera.pl/
Spotkanie klubowe i magia czerwieni
To był eksperyment…
W poszukiwaniu formy spotkania , która zaproszonym koleżankom odpowiadałaby najbardziej, 24 września 2009r zorganizowałam spotkanie klubowe, które z założenia nie miało być szkoleniem.
Zaprosiłam na spotkanie wizażystkę, która była moim nauczycielem w pierwszych latach pracy z Oriflame.
W atmosferze zabawy i fachowej porady, koleżanki ćwiczyły „prostowanie zmarszczek” i dobór szaliczków do jesiennej garderoby.
Wystrój sali symbolizował to, co aktualnie dzieje się w naszym „oriflamowym” życiu.
Czy jednak ten eksperyment spotkał się z zadowoleniem uczestników?
Mam mieszane uczucia, mimo kilku pozytywnych opinii.
A może zechcesz pomóc mi w podjęciu decyzji na przyszłość?
Proszę, napisz w komentarzu swoją ocenę i propozycję na przyszłość.
Z góry dziękuję
A poniżej migawki z naszego spotkania – zapraszam do obejrzenia
Chcesz do nas dołączyć? Zostań konsultantką Oriflame:
Potwory… przybywajcie!
Dlaczego założyłeś inną bluzkę niż ta, którą ci przygotowałam?
- pytam Antosia, mojego wnuczka.
- Bo ta jest z czaszką, a tamta nie!
Acha…
Czaszki widnieją wszędzie: na czapce, szaliku, rękawiczkach,
tenisówkach, dywaniku i nie wspomnę gdzie jeszcze.
Na próżno oburzać się wszystkim babciom!
Lepiej zaakceptować i jakoś się między tymi czaszkami „poruszać”
,
a zwłaszcza, że nadchodzi Halloween, który po części został u nas
zaakceptowany i jest już prawie tradycją.
Mam pomysł, jak zaskarbić względy tych najbardziej ukochanych ![]()
Przeczytaj resztę tego wpisu »





















