Spotkanie klubowe i magia czerwieni
To był eksperyment…
W poszukiwaniu formy spotkania , która zaproszonym koleżankom odpowiadałaby najbardziej, 24 września 2009r zorganizowałam spotkanie klubowe, które z założenia nie miało być szkoleniem.
Zaprosiłam na spotkanie wizażystkę, która była moim nauczycielem w pierwszych latach pracy z Oriflame.
W atmosferze zabawy i fachowej porady, koleżanki ćwiczyły „prostowanie zmarszczek” i dobór szaliczków do jesiennej garderoby.
Wystrój sali symbolizował to, co aktualnie dzieje się w naszym „oriflamowym” życiu.
Czy jednak ten eksperyment spotkał się z zadowoleniem uczestników?
Mam mieszane uczucia, mimo kilku pozytywnych opinii.
A może zechcesz pomóc mi w podjęciu decyzji na przyszłość?
Proszę, napisz w komentarzu swoją ocenę i propozycję na przyszłość.
Z góry dziękuję
A poniżej migawki z naszego spotkania – zapraszam do obejrzenia
Chcesz do nas dołączyć? Zostań konsultantką Oriflame:








Odpowiem tak: zachwycona byłam miłą atmosferą spotkania. Żadnej byfonady, żadnego nadęcia….po prostu ciepłe spotkanie, na którym ja osobiście wiele się nauczyłam. Wiem teraz jak PRAWIDŁOWO nakładac krem i jak prasowac tę moją okropną zmarszczkę miedzy brwiami:))
Dziękuję też pięknie za umieszczenie adresu mojej galerii w Garnuszku. To bardzo miła niespodzianka:)))
Na spotkaniu nie byłam / niestety-odległość/a bardzo bym chciała dowiedzieć się czegoś na temat prasowania zmarszczek. Liczę na porady specjalistek. Pozdrawiam
W niedługim czasie przygotuję materiał na temat „prasowania zmarszczek”.
Dziękuję za komentarz, który pozwolił mi dostrzec potrzebę takiego tematu.
Ja również nie byłam na tym spotkaniu ale byłam na innych i wiem jak Ania potrafi stworzyć wspaniałą atmosferę. Zawsze jest wesoło i zabawnie a przede wszystkim bardzo profesjonalnie. Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję być na takim spotkaniu nie jeden raz. Pozdrawiam bardzo serdecznie….Maria:))))
….. a „prasowanie” zmarszczek bardzo mnie zainteresowało….. chętnie poczytałabym albo obejrzała i myślę, że nie tylko mnie zainteresował temat…. Maria:))))
Kolejne oczekiwane spotkanie naszej grupy. Jak zawsze interesujące, jak zawsze wyjątkowe. Z Tobą Aniu nie sposób się nudzić. Ciągle czymś zaskakujesz. Po prostu wkładasz w to serce. Nauka nakładania kremu, prasowanie zmarszczek i analiza kolorystyczna przy dobieraniu szaliczków i apaszek. Po powrocie od razu przelałam tonik do butelki z atomizerem – spryskiwanie twarzy tonikiem jest bardzo przyjemne. Dziękuję za sympatycznie spędzone popołudnie.
Moim zdaniem spotkanie było bardzo udane
świetna atmosfera, świetne kobitki, cenne porady, pyszne grzanki…czego chcieć więcej?
Pozdrawiam serdecznie