Dzień życzliwości
Usłyszałam dzisiaj w radio: dziś jest ”Dzień życzliwości”.
Hm… skoro trzeba świątecznego dnia, żeby być dla innych życzliwym…
A może to po to, żeby życzliwość nie zaginęła? Ratunku!!!
Do czego my – ludzie zmierzamy?
Proponuję zatem ratowanie życzliwości, żeby nie poszła w niepamięć.
A może by tak codziennie wieczorem, przed zaśnięciem, rozradować się wspomnieniami naszych życzliwości
w stosunku do innych ?
A co to szkodzi? Nastrój się poprawia, zasnąć jakby łatwiej,
sny przyjemniejsze, no i ….życzliwość w ten to sposób nie zaginie ![]()
Dobrej nocki








